ŁUKASZ SUDOLSKI: PIERWSZE SEKUNDY SĄ NAJWAŻNIEJSZE

 - Pierwsze sekundy walki są najważniejsze, muszę być skupiony na 100 procent – mówi Łukasz Sudolski (6-0, 4 KO) przed walką z Chorwatem Mario Žgelą (4-1, 2 KO, 2 SUB), która odbędzie się 28 sierpnia na gali „Babilon MMA 15” w Hotelu Ossa Conference & SPA. Transmisja w kanałach sportowych Polsatu.

 Starcie w kategorii półciężkiej (-93kg) może być jednym z najkrótszych podczas gal organizowanych przez Tomasza Babilońskiego. Obaj zawodnicy po 3 zwycięstwa odnieśli w pierwszych rundach swoich pojedynków. Szczecinianin Łukasz Sudolski jest niepokonany w profesjonalnym MMA, zaś trenujący w mieście Vinkovci Mario Žgela zaczął karierę od porażki w 2017 roku, a potem pokonał 4 rywali z rzędu.

 - W tej walce wszystko może się zdarzyć, może się szybko skończyć, ale ja na pewno będę gotowy na pełen dystans. Jeżeli będzie okazja ku temu aby wygram przed czasem, oczywiście skorzystam! – zapowiada Łukasz Sudolski.

 Media w Chorwacji przypominają serię zwycięstw Polaka, ale zaznaczają, że – ich zdaniem – nie miał jeszcze tak dobrego rywala jak Mario Žgela. – Pojedynek z naszym zawodnikiem powinien być dla Łukasza Sudolskiego prawdopodobnie największym i najtrudniejszym egzaminem. Od jesieni Mario trenuje także w Zagrzebiu z najlepszymi Chorwatami i w Polsce będzie miał okazję pokazać, jak już jest mocny.

 Dla Łukasza Sudolskiego to będzie już 5 występ pod „skrzydłami” organizacji Babilon MMA. Pod koniec maja miał walczyć na „Babilon MMA 13”, ale musiał się wycofać z powodu kontuzji kolana. Zastąpił go Patryk Rogóż, który w 1 rundzie przegrał z Piotrem Kalenikiem.

 - Wypadłem wówczas na 1,5 tygodnia przed galą. Po ostatnim mocnym treningu, czyli na finiszu przygotowań. To jest wpisane w ten sport, nie można się załamywać. Czasem wkrada się zniechęcenie, ale szybko o tym zapominam. Podczas treningów bardziej przywiązuję wagę do słuchania swojego organizmu, tzn. jeżeli jestem bardzo zmęczony, odpuszczam, aby zminimalizować możliwość wystąpienia kontuzji – dodał Łukasz Sudolski.

 Zawodnik ze Szczecina znakomicie prezentuje się w stójce, jest medalistą Młodzieżowych Mistrzostw Polski w boksie. O swym rywalu mówi w ten sposób: - Chorwat jest solidny i potrafi się odnaleźć w każdej płaszczyźnie. Oglądałem jego dwie walki i z pewnością będę odpowiednio przygotowany. Mój sztab rozpracuje rywala.

 Niedawno Tomasz Babiloński organizował cieszące się zainteresowaniem pojedynki pięściarzy z przedstawicielami Mieszanych Sztuk Walki. I niewiele zabrakło do niespodzianki, bowiem Daniel „Rutek” Rutkowski, Mistrz Babilon MMA i FEN, napsuł mnóstwo krwi faworyzowanemu Przemysławowi „Kosiarzowi” Runowskiemu. Z kolei Adrian „Ares” Błeszyński przegrał ze szczecińskim bokserem Łukaszem Staniochem.

- Ciekawy pomysł. Zawodnicy MMA mogą sprawić baaardzo dużo problemów pięściarzom, co udowodnił mistrz naszej organizacji „Rutek” Rutkowski. Moim zdaniem to był super występ. Promotor nie proponował mi walki w formule bokserskiej, ale gdyby taka oferta padła, myślę, że byłbym na tak – przyznał Łukasz Sudolski.

 Głównym wydarzeniem gali w Hotelu Ossa Conference & SPA będzie walka Mistrza Babilon MMA kategorii półśredniej Daniela „Skiby” Skibińskiego (15-5, 3 KO, 2 SUB) z Brazylijczykiem Carlo „Neo” Praterem (34-20-1, 2 KO, 18 SUB).