„Babilon MMA 14” – Róża Gumienna: rywalki obawiają się mojej stójki

 

- Dziewczyny nie chcą ze mną walczyć! Rywalki obawiają się mojej stójki – mówi Róża Gumienna, była Mistrzyni Świata w kickboxingu, która swój drugi pojedynek w Mieszanych Sztukach Walki stoczy 26 czerwca na gali „Babilon MMA 14” w studiu telewizyjnym. Transmisja w kanałach sportowych Polsatu.

Znakomita kickboxerka, która w MMA zadebiutowała jesienią ub. roku na gali Tomasza Babilońskiego w Kopalni Soli Wieliczka, długo czekała na nazwisko kolejnej przeciwniczki. W międzynarodowe „poszukiwania” zaangażowanych było sporo osób i wreszcie się udało – do klatki z Różą Gumienną wejdzie urodzona w Słowenii, a od 2007 roku mieszkająca w austriackim Wels Aldina Seferović. Ma ona bardzo ciekawe motto życiowe: ”Kiedy jest ci ciężko, zaśpiewaj. Niech inni też cierpią”.

- Wiem, że kilkanaście zawodniczek odmówiło walki ze mną, podając różne powody. Jedne twierdziły, że nie są gotowe na końcówkę maja, a kiedy okazało się, że wystąpię dopiero 26 czerwca, miesiąc później też im nie pasowało. Niektóre tłumaczenia były zaskakujące, bowiem z oferty rezygnowały takie, które mają znacznie większe doświadczenie ode mnie w MMA czy pojedynkach parterowych. Dziewczyny nie chcą ze mną rywalizować! Czyżby moja stójka przerażała rywalki? Bo jednak nie mogą obawiać się chyba przekrojowego MMA w wykonaniu Róży Gumiennej? – przyznała zawodniczka Punchera Wrocław.

Prawie 8 miesięcy temu, w debiutanckiej walce w oktagonie, Róża Gumienna wygrała w 1 rundzie z Raimondą Grundulaite. Być może za jakiś czas wrocławianka spotka się z byłą Mistrzynią Świata w boksie zawodowym Ewą Piątkowską.

- Potrzebuję 2-3 walk, aby nabrać „obycia” i zdobyć doświadczenie w klatce. Po pierwszym występie ani ja, ani kibice nie mamy odpowiedzi, na co mnie – na początku przygody z MMA – tak naprawdę stać – przyznała Róża Gumienna.

Dodała, że co innego temat walki z Ewą Piątkowską, która sama rzuciła temat walki z Różą Gumienną w swoim możliwym debiucie w mieszanych sztukach.

- Na razie nie zakładam żadnej daty, po prostu czekam aż Ewa da znać, że chce walczyć. Taki pojedynek dwóch Mistrzyń Świata w różnych sportach byłby ciekawym widowiskiem dla fanów i mediów. A co do potencjalnego rewanżu, do boksu mnie nie ciągnie, choć w przyszłości tego nie wykluczam. Przecież ja dopiero jestem na początku drogi w MMA. W kickboxingu miałam rundy 3-minutowe, w MMA trwają po 5 minut, a teraz miałabym na jedną walkę przestawić się na 2 minuty bokserskie? Myślę, że organizator gal Tomasz Babiloński i menedżer Artur Ostaszewski znajdą jakieś sensowne rozwiązanie. Zobaczymy, co się wydarzy. Kiedyś był pomysł, abyśmy zmierzyły się w swoich debiutach w MMA, lecz do tego nie doszło – przypomniała medalistka Mistrzostw Świata i Europy.

W czasie przymusowej przerwy Róża Gumienna, która jest doktorem Nauk o Kulturze Fizycznej na Akademii Wychowania Fizycznego we Wrocławiu, nie próżnowała. Najpierw ćwiczyły na tyle ile mogła indywidualnie, potem wróciła do zajęć w Puncherze. Ostatnio ćwiczyła z Magdaleną Loską i Karoliną Owczarz.

- Jest sporo plusów kwarantanny, gdyż sporo czasu poświęciłem na doskonalenie zapaśniczej defensywy. Sparingów zbyt wiele nie miałam, jednak nie jest zwolenniczką przesadnie dużej liczby rund sparingowych, także dlatego, że wtedy imają się mnie różne kontuzje. Wolę przygotowywać się w inny sposób. A tego czego się nauczyłam w parterze, mogłam zweryfikować trenując np. z specjalizującą się w ju-jitsu Magdą Loską – powiedziała.

W walce wieczoru studyjnej gali „Babilon MMA 14” Paweł „Plastinho” Pawlak (15-4-1) spotka się z Filipem Tomczakiem (7-1). W innym ciekawie zapowiadającym się pojedynku Piotr „Pepis” Przepiórka (4-4) spotka się z Jakubem Kamieniarzem (8-6).